ODROBIONA LEKCJA Z TERROIRYZMU

Dodano 15 listopada 2009, w Bez kategorii, przez bosak

Ostatnio znalazłem wreszcie nieco czasu, aby przeczytać parę książek odkładanych dotąd z powodu pilniejszych zajęć. Wśród nich znalazła się także Understanding vineyard soils autorstwa Roberta E. White’a (Oxford University Press 2009), która bodaj od wakacji leżała już na biurku jako wielce pilna lektura. White, to znany australijski gleboznawca, profesor uniwersytetu w Melbourne i autor paru klasycznych podręczników (m.in. tego i tego). Już przed wielu laty interesował się on, jak gleba i podłoże mogą wpływać na jakość i charakter wina, traktując to z początku jako hobby. Jednak pasja ta, wsparta ogromnym doświadczeniem zawodowym (nie tylko pracą naukową, ale także rozległą praktyką agronoma-doradcy prowadzoną w kilkunastu krajach) zaowocowała w końcu wydaniem dwóch poważnych książek.

Poprzednie dzieło White’a Soil for fine wines (Oxford University Press 2003), to bodaj pierwsza, tak rzetelna książka tłumacząca funkcjonowanie winogrodniczych terroirs, na tyle kompletna i przekonująca w swoich interpretacjach, aby można ją było stosować w praktyce winiarskiej. Wcześniej oczywiście ukazało się szereg ważnych artykułów na ten temat, poczynając od pionierskich prac Gérarda Seguina sprzed prawie czterdziestu lat, jednak objaśniały one zaledwie jakieś cząstki tego złożonego zagadnienia. White w kompetentny sposób skompilował tą rozproszoną wiedzę, zweryfikował według bieżącego stanu badań, uzupełnił i zinterpretował, tak że wyłonił się z tego w miarę całościowy, spójny obraz.



Nie da się tego powiedzieć o jakichkolwiek wcześniejszych próbach syntezy tego tematu, takich choćby jak głośna swego czasu książka Jamesa E. Wilsona Terroir. The role of geology, climate and culture in the making of French wines (Octopus Publishing 1998), którą ma na półce chyba każdy ambitniejszy winoman, albo z założenia popularyzatorska publikacja Jaquesa Fanet Les Terroirs du vin (Hachette Pratique 2001). Książka Wilsona, pomimo całego bogactwa użytych w niej materiałów źródłowych – w tym kapitalnych własnych badań geologicznych autora –
w warstwie interpretacyjnej bywa miejscami rozczulająco naiwna i nieraz powtarza nie potwierdzone empirycznie mądrości ludowe zasłyszane u lokalnych winiarzy.

Można więc powiedzieć, że Soil for fine wines, to w pewnym sensie książka przełomowa dla zrozumienia istoty terroir, która jednak, poza kręgami profesjonalnymi nie zdobyła sobie większej popularności, prawdopodobnie ze względu na ścisły, naukowy język (i może niezbyt atrakcyjną szatę graficzną). Bo też nie każdy, kto ma nawet spore pojęcie o uprawie winorośli zrozumie, o co tak naprawdę chodzi w pojemności sorpcyjnej gleby (cation exchange capacity) albo co to jest stosunek molowy krzemu i glinu w koloidach glebowych (Si:Al mole ratio in clay minerals). A są to, jak dowodzą współczesne badania, parametry wcale nieobojętne dla potencjalnej jakości winogron i wina!



Wprawdzie Understanding vineyard soils w dużej mierze bazuje na materiale z tamtej książki, ale jest to dziełko znacznie lepiej przemyślane, dopracowane i czytelne. Tekst jest bardziej zwięzły (ok. 200 stron), choć wystarczająco szczegółowy nawet dla doświadczonych winogrodników, a jego układ jest bardziej przejrzysty, prawie podręcznikowy. Autor dedykuje tą książkę praktykom uprawy winorośli i jest to dobry adres. Ja natomiast polecam ją wszystkim dociekliwym winomanom, szczególnie tym, których interesuje wpływ siedliska, organika, biodynamika i tym podobne sprawy. Jest to bowiem sfera obrosła w wyjątkowo dużo nieporozumień, potocznych półprawd i powtarzanych bez zastanowienia mitów, których większość dziś już można dość łatwo rozszyfrować. I chyba wypada to zrobić.

Otagowane:  

3 Responses to ODROBIONA LEKCJA Z TERROIRYZMU

  1. Andrzej D. pisze:

    Szczęściarz z Ciebie, że czas znalazłeś. U mnie obie książki White’a dopełniają chyba z metr bieżący dzieł winiarskich, czekających w kolejce na choćby pobieżną lekturę. Czasopism, wydruków itp. nawet nie próbuję liczyć.

    Pozdrawiam!

  2. WB pisze:

    Tylko dlatego, że przykuło mnie do łóżka na parę dni, więc miałem wymówkę, aby odsunąć inne rzeczy. Polecam, dobrze czasem lekko zachorować.

    Pozdrawiam,

    Wojtek

  3. Monty pisze:

    Z White’em jestem „pośrodku”. Wojtka i Andrzeja :-). Bo na razie po pobieżnej lekturze, ale po lekturze Wojtkowej notki ochoczo przystępuję do całościowego czytania, choć z czasem krucho… Miałem się co prawda rozchorować, ale po piątkowym wieczorze u pp. Likusów wydobrzałem. Pij wino będziesz zdrowszy :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS