MUSUJĄCA CHWAŁA ALBIONU

Dodano 31 stycznia 2010, w Bez kategorii, przez bosak

(Dedykuję pod rozwagę koleżankom i kolegom z Zielonej Góry)

W międzynarodowym konkursie Bollicine del Mondo 2009, który pod sam koniec zeszłego roku odbył się w Weronie (wyniki ogłoszono 12 stycznia) najwyższe wyróżnienie zdobyło wino Classic Cuvée 2003 z posiadłości Nyetimber w West Sussex. Jakby tego było mało, siódme w kolejności zdobytych punktów było inne wino angielskie: Pinot Noir Brut 2007 z winnicy Camel Valley w Kornwalii (które zdystansowało m.in. taką sławę, jak Roederer Millésime 2000), a miejsce dwunaste zdobyło kolejne wino z Nyetimber Blanc de Blancs 2001.


©www.wineanorak.com

Wspomniany konkurs – do którego dopuszczane są wyłącznie wina musujące produkowane metodą klasyczną – organizowany jest od dwóch lat przez włoski magazyn winiarski Euposia i odbywa się w słynnej werońskiej restauracji Antica Bottega del Vino i choć nie jest to wielka impreza, jednak zdobyła sobie ona już pewien prestiż. W tym roku międzynarodowe jury złożone z enologów, sommelierów i dziennikarzy oceniało 52 wina.

Tak wysokie oceny dla angielskich win musujących jakby nieco zaskoczyły winiarskich publicystów (miedzy innymi tu i tu), choć właściwie nie powinno to już budzić sensacji, gdyż wina te od lat regularnie przywożą medale z konkursów. Rok wcześniej, w poprzedniej edycji Bollicine del Mondo drugie miejsce zdobyło angielskie wino Pinot Noir Brut 2005 z Camel Valley, dając się wyprzedzić jedynie Brut Special Cuvée Bollingera (ale pokonując m.in. Brut Classic Deuza).

Ale to nie wszystko. Angielskie wina musujące zdobywały już wcześniej  medale między innymi na International Wine Challenge, International Wine & Spirit Competition, Chardonnay du Monde, Vinalies Internationales, Decanter World Wine Awards, a także w najbardziej chyba prestiżowym konkursie win musujących Effervescents du Monde. Oprócz wspomnianych Nyetimber i Camel Valley do najbardziej utytułowanych producentów win musujących w Anglii należy winnica Ridgewiew w East Sussex.

Jakieś ćwierć wieku temu w Anglii zaczęto poważnie myśleć o produkcji win musujących i szybko okazało się, że jest to właściwa droga, gdyż niektóre z tych win w cuglach dołączyły do światowej czołówki. Dziś plantacje przeznaczone do produkcji win musujących zajmują tam – według statystyk – około 500 hektarów (czyli jakieś 40 procent wszystkich winnic), choć prawdopodobnie większość z tego stanowią młode nasadzenia, czekające dopiero na pierwszy plon. Cała produkcja angielskich „sparklerów” wciąż bowiem nie jest duża i w najlepszych latach ledwie zbliża się do miliona butelek (a to poziom produkcji porównywalny z jednym, niezbyt dużym „domem” szampańskim, albo średniej wielkości producentem cavy). Tym bardziej więc należy docenić tą mniej więcej setkę międzynarodowych medali i wyróżnień, które tym winom dostały się w ostatnich latach.

Zdecydowana większość ambitniejszych win musujących powstaje z tradycyjnych szczepów szampańskich, a pinot noir, chardonnay i meunier są dziś najczęściej sadzonymi odmianami w angielskich winnicach. Ale świetne wina robi się  nawet z poczciwego seyvala, jak na przykład Cornvall Brut 2001 z Camel Valley, które w 2005 roku zdobyło złoty medal na International Wine Challenge (jako jedyne wino musujące spoza Szampanii!) Te szampańskie inklinacje angielskich winiarzy są poniekąd uzasadnione. Po pierwsze, południowo-wschodnia Anglia, pod względem klimatu, gleb, budowy geologicznej i topografii bardzo przypomina okolice Reims i Epernay, a po drugieAnglicy od pokoleń kochają szampana (i jest to być może nawet istotniejszy powód).

Tak, czy inaczej, perspektywy angielskiego winiarstwa rysują się dość jasno – przyszłością są wina musujące.

Otagowane:  

WIELKI EGED

Dodano 13 stycznia 2010, w Bez kategorii, przez bosak

Dziś migawki z grudniowej wyprawy do Egeru, gdzie na zaproszenie tamtejszej gminy winiarskiej przygotowywaliśmy większy materiał o tym regionie, który już zaczyna ukazywać się w odcinkach na Vinisferze.


Wielki Eged w całej okazałości

Podczas tego wyjazdu, poza dziennikarską „rutyną”, jak odwiedziny u winiarzy i degustacje trafiła mi się szczególna gratka. Otóż mogłem przyjrzeć się bliżej legendarnej górze Eged, zwanej też Wielkim Egedem – czyli Nagy Eged – której południowe stoki przez wieki cieszyły się sławą najlepszej winnicy na Węgrzech, a nawet w całej środkowej Europie. Plantacje te, praktyczne opuszczone od czasów filoksery (nie licząc paru nieudanych prób ich odnowienia w zeszłym stuleciu) przywrócono do życia dopiero w ostatnich latach. 


Widok z góry Eged

Przewodnikiem po słynnym zboczu był László Bukolyi, współwłaściciel winiarni Gróf Buttler, który ze wszystkich żyjących ma chyba największe doświadczenie w zmaganiach z tym niełatwym siedliskiem. Jemu pierwszemu bowiem udało się odkupić od państwa część nie uprawianych od ćwierć wieku działek i po dwóch latach uprzednich przygotowań, w 2003 roku obsadził on tam winoroślą całe 20 hektarów w górnej partii stoku zwanej Nádas (tam znajdują się najbardziej strome, kamieniste i suche parcele). Do dziś jest to największa winnica na zboczach Egedu, stanowiąca mniej więcej połowę wszystkich istniejących tam obecnie plantacji.


Górna część południowego zbocza Nagy Eged, zwana Nádas

Zyskałem więc pierwszorzędne źródło informacji o  miejscu, które  zajmowało mnie już od pewnego czasu i to z paru powodów:

Po pierwsze: jest to wybitnie wapienne, suche siedlisko, a ostatnio przydarzyło mi się pracować przy projektowaniu i zakładaniu winnic na wapiennych glebach (choćby na Bielanach i w Janowcu), więc chciałem co nieco podpatrzeć z tamtejszych doświadczeń. Tym bardziej, że prace przy rekonstrukcji winnic na zboczach Egedu bynajmniej nie szły gładko i popełniono tam parę błędów, miedzy innymi przy doborze podkładek, a także przy uprawie gleby, co spowodowało problemy z erozją. A wiadomo, że na błędach można się najwięcej nauczyć.


Wapienna rędzina

Podobnych perturbacji można się obawiać także w Janowcu, gdzie od kilku miesięcy próbujemy znaleźć jakiś sensowny sposób na to podatne na erozję zbocze. Wkrótce też trzeba będzie pomyśleć o dobraniu odpowiednich podkładek, które zniosą wysokie pH i okresowe przesychanie gleby, a przy tym wykażą się  stosunkowo wysoką mrozoodpornością (zimy w przełomie Wisły potrafią być siarczyste).

Po drugie: jest to najwyżej położona winnica w środkowe Europie – około 320 do ponad 500 metrów n.p.m. – i sam ten fakt jest wielce zajmujący dla kogoś, kto ma do czynienia z uprawą winorośli na naszych szerokościach. Z powodu tej wysokości teoretycznie powinno to być miejsce stosunkowo chłodne, jednak na tym zboczu panują dużo lepsze warunki dojrzewania gron, niż w położonych znacznie niżej sąsiednich winnicach. I bynajmniej nie jest to wyłączną zasługą dobrej ekspozycji stoku i nasłonecznienia, gdyż te termiczne przewagi Egedu najsilniej występują w nocy i objawiają się między innymi wyższą, niż gdzie indziej koncentracją związków polifenolowych w skórkach winogron.


W górnej partii zbocza winnice przekraczają miejscami wysokość 500 metrów n.p.m.

Nie chcę tu wchodzić w zawiłości specyficznego mezoklimatu izolowanych wzgórz, nocnych inwersji, stref termicznych na zboczu i tym podobnych, ale miejsce to jest wskazówką, że być może także u nas możliwe będzie sadzenie winorośli na większych, niż dotąd wysokościach. W młodości naczytałem się czeskich i niemieckich podręczników uprawy winorośli i miałem mocno wbite do głowy, że w naszym klimacie dobre lokalizacje dla tej rośliny nie zdarzają się wyżej, niż 250–300 metrów n.p.m. Jeszcze niedawno szczerze odradzałem, gdy ktoś chciał założyć większą plantację powyżej tej granicy, potem jednak przekonałem się, że w niektórych przypadkach takie scholastyczne dogmaty biorą w łeb. Tak się zdarza na przykład w pagórkowatych rejonach Małopolski, gdzie cieple i bezpieczne od przymrozków miejsca spotyka się także na dość wysokich wzniesieniach, niekiedy nawet powyżej 400 metrów n.p.m.


Widok z Egedu na wulkaniczne przedgórza Gór Bukowych

Po trzecie wreszcie: kilka tamtejszych działek zrekonstruowano w bardzo tradycyjny sposób, z gęstymi nasadzeniami – nawet do 10 tysięcy krzewów na hektar – i winoroślami prowadzonymi nisko „na głowę” przy drewnianych palikach. Nie chodzi tu bynajmniej o wizualny efekt, choć taka winnica wygląda bardzo malowniczo, jak na starej rycinie. Przy pracochłonnej, ręcznej uprawie gleby na stromym zboczu po prostu opłaca się maksymalnie zagęścić krzewy, tak aby uzyskać jak najwyższy plon z hektara, nie tracąc przy tym jakości wina, bo przecież zachowuje się odpowiednio niski zbiór z jednego krzewu. Aż prosi się, żeby takie rozwiązanie zastosować w Janowcu (a także w innych miejscach w Polsce gdzie być może powstaną podobne winnice), więc chciwie podglądałem i podpytywałem o każdy szczegół, bo żaden współczesny podręcznik nie tłumaczy wystarczająco dokładnie, jak taką winnicę należy prowadzić.


Gęste nasadzenia kadarki


Krzewy kadarki prowadzone tradycyjnie „na głowę”

Uwieńczeniem tych terroirystyczych studiów była degustacja paru win z Nagy Eged, pochodzących z winiarni Gróf Buttler i Kovács Nimród:

Muscat lunel 2005 Nagy-Eged, Gróf Buttler (****)
(alkohol 16,5%, kwasowość 11 g/l, cukier resztkowy 12 g/l)
Bardzo skoncentrowane, pełne i potężne w strukturze, ale dobrze zrównoważone i świeże. Elegancki aromat z delikatną muszkatołową nutą, ładny jabłkowy owoc i przyjemna goryczka w posmaku.

Kadarka 2006 Nagy-Eged, Gróf Buttler (****)
(alkohol 13%, ekstrakt 33 g/l)
Znów dobra koncentracja i równowaga, ładny, świeży owoc, wiśnie, żurawina, zielony pieprz, fiołki. Charakterne, długie, nieco dzikie, bardzo egerskie w charakterze, ale jest też kwiatowa zwiewność.

Syrah 2006 Nagy-Eged, Gróf Buttler (****/*)
(alkohol 14,5%)
Zioła, korzenie, pieprz, dojrzała śliwka, czereśnie, leśne owoce, pieprz, ma siłę i koncentrację, ale też elegancję. Bardzo długie, mineralne, świeży żurawinowy posmak, dobra kwasowość i spory potencjał.

Egri Bikaver 2006 Nagy-Eged, Gróf Buttler (****/*)

(25% kadarka – 25% merlot – 30% cab.franc – 12% cab.sauv. – 8% syrah; alkohol 15%)
Bardzo złożone – porzeczki, żurawiny, maliny, leśne owoce, jest też lekka ziołowość, pieczona jagnięcina z rusztu, rozmaryn. Dobra koncentracja, pełny owoc, grafitowe garbniki, czysta, świeża końcówka, z ogromnym potencjałem.



Pinot noir Selection 2006 Nagy Eged, Gróf Buttler (*****)

Wino pochodzi z górnej, bardzo kamienistej części zbocza. Jasny, typowo „pinotowy” kolor.  Wyraźne nuty zwierzęce w zapachu (stajenka, świeże udojone mleko), ale też świeże leśne owoce. W ustach świetnie zbudowane, charakterne, eleganckie, są poziomki, wiśnie i typowa egerska żurawina. Długa, świeża końcówka z lekko ziołowym posmakiem.

Kadarka Késői szüret 2005 Nagy-Eged, Gróf Buttler (*****)

(alkohol 9%, cukier resztkowy 245 g/l, kwasowość 10,8 g/l, ekstrakt 67 g/l)
To słodkie wino z przejrzałych gron odpowiada klasie tokajskiej aszúeszencii. Niezwykle bogate w aromacie: poziomki, żurawiny, fiołki, róże, jaśmin, smażona skórka pomarańczowa, suszone morele, bakalie, czekolada, czarna herbata, etc. etc. Świetnie zrównoważone, ma lekkość i świeżość, pomimo takiej dawki cukru, długie bez końca.

Kadarka Natúreszencia 2005 Nagy-Eged, Gróf Buttler (*****)

(cukier resztkowy 650 g/l, kwasowość 18 g/l)
Cała produkcja tego wina, raptem 6 litrów została rozlana do 30 małych buteleczek, ale dostaliśmy po kropelce. Zapach tak skoncentrowany, ze trudno go opisać – marmolada, miód bakalie i Bóg wie co jeszcze, trzeba by czekać tygodniami, żeby się otworzyło. W ustach konfitura z poziomek, ale też świeże mandarynki, żurawina i nuta ziołowa (zielona herbata?) Mimo tak niewiarygodnej słodyczy i koncentracji jest to wciąż wino pijalne, zadziwiająco świeże i niemal zwiewne (sic!), zrównoważone i kosmicznie długie.


László Bukolyi i jego esencja

Kékfrankos 2009 Nagy-Eged (próbka beczkowa), Kovács Nimród (****)
(alkohol 14%, kwasowość 8 g/l)
To dopiero półprodukt, ale wino już pokazuje dużą koncentrację, intensywność i świetny owoc (świeże wiśnie), długie, z dobrą kwasowością i wielkim potencjałem.

Syrah 2009 Nagy-Eged (próbka beczkowa), Kovács Nimród (****)
Skoncentrowane, śliwkowe, świetnie zbudowane, długie, na razie surowe, ale zapowiada się na wielkie wino.

Oceny win:
***** – wybitnie, wielkie, niezapomniane
**** – bardzo dobre, znakomite
*** – dobre, interesujące, godne zapamiętania
** – poprawne, przyzwoite, do picia na co dzień
* – słabe, nie polecam
/* – oznacza pół punktu (np. ***/* – to wino więcej, niż dobre)

Otagowane:  

  • RSS