PRACE W JANOWCU II

Dodano 27 lipca 2011, w Bez kategorii, przez bosak

Powoli posuwają się do przodu prace przy rekonstrukcji winnicy w Janowcu. O tym pomyśle pisałem już tu, tu i tu.



Od zeszłego roku całkowicie oczyszczono z drzew i krzewów mniej więcej 150-metrowy odcinek skarpy w miejscu dawnej i przyszłej winnicy.



Odsłoniła się panorama zamku od strony rynku miasteczka…



…i odwrotnie.



Takich widoków nie oglądano w Janowcu od dobrych 30 lat, młodsi znają je tylko ze starych fotografii.



Podczas tych wycinek okazało się, że na skarpie przetrwała co najmniej setka (sic!) winorośli z winnicy założonej w latach trzydziestych przez ostatniego właściciela zamku Leona Kozłowskiego. W przyszłości planuje się badania ampelograficzne, które określą dokładnie, jakie odmiany uprawiano w tamtej winnicy. Na razie udało się zidentyfikować stosunkowo liczne krzewy chrupki białej i czerwonej (chasselas doré, chasselas rouge) i magdalenki andegaweńskiej, znaleziono także różne, nie rozpoznane dotąd krzewy, zarówno Vitis vinifera, jak i odmian mieszańcowych.



Wszystkie znalezione na zamkowej skarpie krzewy vinifer były posadzone „na własnym korzeniu”, bez szczepienia na podkładkach  i to prawdopodobnie pozwoliło im przetrwać bez żadnej opieki kilkadziesiąt mroźnych polskich zim (winnica została opuszczona około 1970 roku). Widać bowiem wyraźnie, że nie raz przemarzały one do samego gruntu, a następnie odrastały z części podziemnej. W przypadku krzewów szczepionych odrosłaby podkładka.

(fot. Petra Křístková)


Po długich dyskusjach i próbach w terenie zapadły decyzje dotyczące sposobu rekonstrukcji tarasów winnicy. Ze względu na niebezpieczeństwo erozji zbocza odpadły wszelkie pomysły z użyciem mechanicznego sprzętu. Półki winnicy będą więc profilowane ręcznie, przy pomocy tradycyjnych narzędzi, jakich niegdyś używano do takich celów (podjął się je zrekonstruować miejscowy kowal). Na razie przy pomocy tych narzędzi zrekonstruowano jedynie niewielki fragment widoczny na zdjęciu powyżej, ale w przyszłym tygodniu, o ile pogoda pozwoli, rozpoczniemy profilowanie trzech stumetrowych tarasów.



Do końca wakacji na zamku w Janowcu można oglądać wystawę moich projektów rekonstrukcji winnicy. Serdecznie zapraszam.

Otagowane:  

ŚWIĘTO WINA W JANOWCU ODWOŁANE

Dodano 9 czerwca 2010, w Bez kategorii, przez bosak



W związku
z kolejną już w ciągu paru tygodni powodzią,  zapowiadane na 26 czerwca Święto Wina na
zamku w Janowcu
w tym roku nie odbędzie się.

Zalany
Janowiec widziany ze skarpy zamkowej (źródło: 
www.mmpulawy.pl)

Otagowane:  

NADWIŚLAŃSKIE REKONSTRUKCJE III

Dodano 30 maja 2010, w Bez kategorii, przez bosak





Tej wiosny niemal każdą wolną chwilę pochłaniały
mi abrysy winnic dla Janowca, od których mogłem się oderwać jedynie dla paru
zaplanowanych wcześniej wyjazdów. A kolejny wpis do winologii codziennie odkładałem
sobie „na jutro” i tak zeszły z górą dwa miesiące (za co przepraszam bloga i czytelników,
jeśli się jeszcze jacyś ostali). Tym jednak kosztem projekt rekonstrukcji
janowieckich winnic doczekał się wreszcie ostatecznego rozrysowania i rozpisania
w szczegółach.

Pierwsze szkice tego projektu powstawały jeszcze w zeszłym
roku (tu zdawałem z tego relację), jednak z ostatecznym wyrysowaniem
planów musiałem czekać do marca, gdy po oczyszczeniu z zarośli skarpy pod zamkiem można
było odczytać układ tarasów dawniejszej winnicy. Przy okazji tych prac winiarze
z  MPW odnaleźli dotąd co najmniej kilkadziesiąt
starych winorośli, pochodzących jeszcze z nasadzeń Leona Kozłowskiego z lat 30.
XX w., wśród których większość stanowią krzewy Vitis
vinifera
(najprawdopodobniej różne chrupki i magdalenki). Jest to bodaj jedyny
tak duży zespół starych krzewów winorośli, jaki zachował się u nas poza
regionem zielonogórskim.

Stary krzew V. vinifera zachowany na stoku pod zamkiem (marzec 2010)

Jeśli tak
liczne krzewy wrażliwych odmian deserowych przetrwały tam prawie 40 lat bez opieki, to dowodzi tylko, że na janowieckiej skarpie panują warunki mezoklimatyczne wyjątkowo
korzystne
dla winorośli. Dlatego w projekcie zmieniona została pierwotna, w miarę „bezpieczna” propozycja
doboru odmian, na rzecz większego udziału szlachetnych szczepów V. vinifera. W nasadzeniach nowej winnicy znajdą się więc ostatecznie takie odmiany, jak hibernal, auxerrois, jutrzenka i riesling na wina białe, oraz pinot noir i
pinot noir précoce (czyli frühburgunder) na wina czerwone. Przewidziano także miejsce na sporą, liczącą ponad
tysiąc krzewów kolekcję tradycyjnych szczepów środkowoeuropejskich

26 czerwca, w ramach tegorocznego
Święta Wina odbędzie się
na zamku w Janowcu otwarcie wystawy prezentującej te rekonstrukcje. Serdecznie zapraszam, a dziś na zachętę parę rysunków.

Plan ogólny (rys. W. Bosak 2010)

Widok od południa (rys. W. Bosak 2010)

Profil zbocza w miejscu winnicy tarasowej (rys.
W. Bosak 2010)

Otagowane:  

PRACE W JANOWCU

Dodano 5 września 2009, w Bez kategorii, przez bosak

Rozpoczęła się wycinka krzewów na skarpie pod zamkiem w Janowcu, w miejscu dawnej i przyszłej winnicy. Podjęli się tego okoliczni posiadacze winnic, zrzeszeni w Stowarzyszeniu Winiarzy Małopolskiego Przełomu Wisły. Tu szersza relacja.


Winiarze z MPW na skarpie w Janowcu (fot. Marzanna Mickiewicz)

Otagowane:  

NADWIŚLAŃSKIE REKONSTRUKCJE

Dodano 8 sierpnia 2009, w Bez kategorii, przez bosak

Powoli konkretyzuje się wizja pierwszej fazy rekonstrukcji winnic w Janowcu nad Wisłą, obejmującej plantacje bezpośrednio pod zamkiem. Ciągle jeszcze daleko jest do wypracowania ostatecznej koncepcji, ale coś wreszcie zaczyna się wyłaniać z chaosu pierwszych szkiców. Niżej ostatni wariant, sprzed dwóch dni:  


Rekonstrukcja winnic pod zamkiem w Janowcu (oprac. W. Bosak, 2009)

Projekt ten nawiązuje do rozplanowania przedwojennych winnic, stąd poziomy układ rzędów winorośli na wąskich tarasach i krzewy prowadzone przy osobnych palikach bez drutów, podobnie jak to widać jeszcze na zdjęciu sprzed 40 lat. Ze względu jednak na konieczność pracochłonnej ręcznej uprawy gleby należałoby nieco gęściej posadzić winorośle (ok. 7–8 tys. krzewów na hektar), tak aby uzyskać możliwie wysoką wydajność z każdego ara winnicy, przy rozsądnym ograniczeniu plonu z jednego krzewu. Na południowo-zachodnim cyplu wzgórza zamkowego przewidziano założenie kilkunastoarowej „winnicy muzealnej”, w której prowadzono by uprawę winorośli w taki sposób, jak mogło to wyglądać w okresie świetności zamku, w XVI–XVII wieku.

Najwięcej kontrowersji, jak na razie, wzbudził mój pomysł poprowadzenia dodatkowej szerokiej ścieżki (czy może raczej wąskiej drogi) biegnącej poziomicowo w górnej części winnicy. Bo też rzeczywiście – niczego takiego nie znajdujemy na żadnym starym zdjęciu, czy rycinie, z drugiej jednak strony wygodne dojście ułatwiłoby znakomicie różne prace w winnicy, jak choćby transport winogron podczas zbiorów. Może uda się jakoś tak wytrasować tą dróżkę w terenie, żeby przy szerokości ok. 160 cm nie była ona zbytnio widoczna wśród rzędów winorośli.

Ambitny plan zakłada rozpoczęcie nasadzeń na wiosnę 2011, a więc do jesieni przyszłego roku trzeba będzie oczyścić skarpę z krzewów i młodych drzewek, które, pomimo ubogiej, kamienistej gleby rosną tam jak na drożdżach. Ponieważ jest to teren chroniony, wykluczone jest użycie herbicydów, a stromizna zbocza nie pozwala wjechać tam jakimkolwiek mechanicznym sprzętem. Trzeba więc będzie wszystko karczować ręcznie. Może nam w tym pomóc tak zwany „wypas kulturowy” kóz i owiec, co zarekomendowali mi specjaliści z Ojcowskiego Parku Narodowego zajmujący się ochroną ciepłolubnych muraw naskalnych. Ponoć bydlątka te są zdolne w ciągu kilku miesięcy mocno przetrzebić zawadzające nam zarośla na skarpie i tym samym ułatwić ich karczowanie. Może więc warto spróbować?


Winnice i zamek w Janowcu w 1969 roku (fot. ze zbiorów Muzeum Nadwiślańskiego)

Janowiec, to nie jedyny taki „historyczno-winiarski” projekt nad Wisłą. Od roku trwają już przygotowania do posadzenia dużej, jak na polskie warunki winnicy przy klasztorze OO. Kamedułów na Bielanach w Krakowie. A ponieważ dość regularnie tam bywam, wkrótce zdam szerszą relację z postępów tych prac. Na razie odsyłam na stronę przyszłej Winnicy Srebrna Góra.

Otagowane:  

PS. DO WINNIC W JANOWCU

Dodano 29 lipca 2009, w Bez kategorii, przez bosak

Do poprzedniej notki:



Janowiec – zamek i winnice w 1934 r. (fot. ze zbiorów Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym).


Pierwsze przymiarki do projektu rekonstrukcji janowieckich winnic.

Otagowane:  

„A REALLY GOODE JOB” I WINNICE W JANOWCU

Dodano 29 lipca 2009, w Bez kategorii, przez bosak

Planowałem sobie zainaugurować ten blog w tonie bardziej wzniosłym, ale wyszło jakoś tak przyziemnie i na początek będzie o popularności i pieniądzach. W zeszłym tygodniu wybrano bowiem szczęśliwca który obejmie jedną z przyjemniejszych synekur w branży winiarskiej, czyli „A Really Goode Job”. Ale po kolei…

Trzy miesiące temu Murphy Goode Winery z Sonoma ogłosiła nabór na posadę „lajfstajlowego korespondenta”, oferując półroczny kontrakt z miesięczną pensją 10 000 dolarów, a do tego luksusowy dom w malowniczym miasteczku Healdsburg jako pracowniczą kwaterę. Praca ta miałaby polegać na doświadczaniu uroków życia wśród winnic Sonomy (w tym oczywiście tamtejszych win) i opowiadaniu o tym innym, szczególnie poprzez tak zwane media społecznościowe. Dlatego od kandydatów wymagano biegłości w posługiwaniu się takimi narzędziami komunikacji, jak blog, Web 2.0, Facebook, Twitter, czy YouTube (tu można podejrzeć ofertę i werbunkowe wideo). Zrozumiałe, że taka oferta poruszyła całe rzesze wszelkiego rodzaju winoopowiadaczy i winoprezenterów i odpowiedziało na nią ponad 2 tysiące osób.

Szczęśliwym wybrańcem został sommelier i muzyk z Atlanty Hardy Wallace, twórca popularnego blogu winiarskiego dirtysouthwine (tu jego „podanie” w formie wideo). Sprawa wygląda trochę na żart, jednak wywołała ona spore zainteresowanie fachowych mediów (ostatnio tu), które dostrzegły w tym udaną próbę nowatorskiej promocji wina, szczególnie wśród młodszych odbiorców, coraz powszechniej korzystających z dynamicznych, interaktywnych narzędzi komunikacji. Hardy Wallace zaczyna swą pracę w połowie sierpnia, ale niezależnie od tego, jak spisze się na posadzie, jego przyszli pracodawcy już są zadowoleni z medialnych efektów całej hecy (ponoć oglądalność strony internetowej winiarni wzrosła przez to ponad dziesięciokrotnie).


Hardy Wallace (fot. www.winesandvines.com)


Większość zeszłego tygodnia spędziłem w Janowcu nad Wisłą, gdzie na zlecenie Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym robiłem wstępne przymiarki do projektu rekonstrukcji tamtejszych winnic (pisze o nich wyczerpująco Wojciech Włodarczyk). I choć nabiegałem się sporo po stromej janowieckiej skarpie z łopatą i taśmą mierniczą, to jednak dochodzę do wniosku że też mam całkiem przyjemną posadę w branży – jak by nie było – winiarskiej. Mieszkałem sobie wygodnie w ślicznym barokowym dworze koło zamku, stołowałem pysznie w Maćkowej Chacie, przeprawiałem promem i chodziłem na długie spacery do Kazimierza i szkicowałem projekty winnicy (co w sumie lubię najbardziej).

Otagowane:  

  • RSS