NOWA USTAWA NADCHODZI

Dodano 21 grudnia 2010, w Bez kategorii, przez bosak

Jak podała prasa (m.in. tutaj i tutaj), rząd przyjął dziś projekt nowej ustawy winiarskiej, nad którą ministerstwo rolnictwa pracowało od wiosny. Oto niektóre planowane zmiany:

1. Znika z etykiet wielce myląca nazwa „Polskie Wino/Polish Wine”, która – przypomnijmy – była przypisana do napitków wyrabianych z importowanego koncentratu gronowego. Odtąd ta kategoria wyrobów będzie określana jako „wino z soku winogronowego”.

2. Wprowadza się kategorię „markowych win owocowych” produkowanych wyłącznie ze świeżych owoców, w odróżnieniu od innych win owocowych”, które można wyrabiać z konserwowanych soków i koncentratów.

3. Nową kategorią będą także „markowe miody pitne”, do których nie będzie można dodawać sacharozy i spirytusu (z wyjątkiem destylatu miodowego), jak to jest dozwolone przy produkcji innych tzw. miodów pitnych.

4. Drobnych producentów win owocowych i miodów pitnych będą obowiązywać uproszczone zasady dokonywania wpisu do „rejestru przedsiębiorców wykonujących działalność w zakresie wyrobu i rozlewu wyrobów winiarskich”. Ułatwienia są raczej kosmetyczne i będą dotyczyć producentów wytwarzających jedynie niewielkie ilości  „markowych win owocowych” (do 5 tys. litrów), cydru lub perry (do 10 tys. litrów) lub „markowych miodów pitnych” (uzyskanych co najwyżej z 500 kg miodu pszczelego) i to wyłącznie z własnego surowca. Przypomnijmy, że producenci win gronowych z własnego surowca są w ogóle zwolnieni z obowiązku dokonania takiego wpisu.

5. Producentów wyrabiających wina gronowe z własnych winogron nowa ustawa określa jednoznacznie jako „przedsiębiorców”, podczas gdy w starej ustawie są oni nazwani bardziej enigmatycznie jako „podmioty”. Jeśli dotąd producenci wina będący rolnikami mogli to robić na zasadach działalności rolniczej – a przynajmniej udawało się wywalczyć taką interpretację – to pewnie teraz będą oni musieli zarejestrować działalność gospodarczą. Nie mam jednak pewności, że tak rzeczywiście będzie – może wyjaśniłby to jakiś zorientowany w tej materii prawnik?

6. Złagodzone zostają – i tak już liberalne – przepisy dotyczące odmian winorośli stosowanych  w komercyjnej produkcji wina. Zgodnie z dotychczasowymi przepisami można w tym celu używać wyłącznie odmian „sklasyfikowanych jako odmiany winorośli przeznaczone do wyrobu wina gronowego, co najmniej w jednym z państw członkowskich Unii Europejskiej, które na podstawie art. 24 rozporządzenia nr 479/2008 dokonało takiej klasyfikacji odmian winorośli”. Natomiast według projektowanej ustawy dopuszcza się użycie „odmian winorośli spełniających wymagania określone w art. 120a ust. 2 rozporządzenia nr 1234/2007”. A owe wymagania są następujące:
„a) dana odmiana należy do gatunku Vitis vinifera lub pochodzi z krzyżówki gatunku Vitis vinifera z innymi gatunkami rodzaju Vitis;
b) dana odmiana nie jest jedną z następujących odmian: Noah, Othello, Isabelle, Jacquez, Clinton i Herbemont.”
W praktyce oznacza to, że poza sześcioma wymienionymi wyżej szczepami będzie w Polsce można robić wina ma sprzedaż praktycznie z każdej vinifery i jakiejkolwiek krzyżówki z jej udziałem. A więc w pełni legalne staną się uprawiane u nas odmiany, które nie były dotąd zarejestrowane w żadnym kraju UE, jak choćby muszkat odeski, jutrzenka, czy nowe odporne selekcje amerykańskie (np. frontenac, la crescent).

7. Wprowadza się procedury, które umożliwią formalnym i nieformalnym grupom winiarzy (co najmniej dwóch komercyjnych producentów) rejestrację apelacji dla polskich win gronowych („chroniona nazwa pochodzenia”, „chronione oznaczenie geograficzne”), zgodnie z nowymi przepisami unijnymi.

Otagowane:  

SZKOLENIE WINIARSKIE W BRWINOWIE

Dodano 11 grudnia 2010, w Bez kategorii, przez bosak

Centrum Doradztwa Rolniczego we współpracy z Polskim Instytutem Winorośli i Wina organizuje szkolenie Profesjonalna produkcja win gronowych w małym gospodarstwie winiarskim. Szkolenie odbędzie się w dniach 4-5 lutego (piątek-sobota) w siedzibie Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie, ul. Pszczelińska 99. Tu szczegóły szkolenia i namiary organizatorów. Serdecznie zapraszam.

Otagowane:  

POLSKIE WINA NA ENOEXPO 2010

Dodano 29 października 2010, w Bez kategorii, przez bosak

Wczoraj odbył się 2. Konkurs Polskich Win o Medal Targów ENOEXPO 2010. Startowało 55 win, przyznano 19 medali (1 złoty, 6 srebrnych i 12 brązowych). Wina te będą prezentowane podczas tegorocznych targów ENOEXPO w dniach 17–19 listopada. Tu można podejrzeć nieoficjalne wyniki konkursu.

Otagowane:  

PO KONWENCIE

Dodano 27 września 2010, w Bez kategorii, przez bosak


Wczoraj zakończył się w Krakowie V Konwent Polskich Winiarzy. W tym roku swój udział zgłosiło 56 winnic o łącznym areale 89,4 ha, z których 32 pokazały swoje wina. W sumie zaprezentowano 84 wina, w tym 42 białe, 34 czerwone, 5 likierowych, 2 musujące i 1 musujące gazowane (z dodanym CO2). Pełniejsze podsumowanie tej imprezy odkładam sobie na później, gdyż parę kwestii wymaga głebszego przemyślenia, a na razie ograniczę się do kilku luźnych refleksji.

Po dość głośnej krytyce zeszłorocznego IV Konwentu (pisał o tym na swoim blogu Wojciech Bońkowski, patrz też komentarze pod tamtym tekstem) postanowiliśmy spróbować całkowicie nowej formuły. Nie było więc, jak w zeszłych latach ogólnej, krytycznej degustacji komentowanej przez wspólny panel Magazynu Wino i Polskiego Instytutu Winorośli i Wina, a winnice prezentowały swoje wina na stolikach, w konwencji przypominającej nieco targi winiarskie. Uczestnicy i goście Konwentu mogli swobodnie krążyć miedzy stolikami, degustować wystawione wina i rozmawiać z ich producentami. Zadaniem komisji degustacyjnej było tylko wskazanie i krótkie omówienie kilkunastu wyróżniających się win.

Większości obecnych taka formuła podobała się, choć niektórzy twierdzili, że pozbawia to Konwent jego funkcji edukacyjnej. Na pewno trzeba te głosy wziąć pod uwagę, choć wydaje się, że nasi winiarze mogli tu znacznie więcej skorzystać ze wzajemnej wymiany doświadczeń – nawet w formie luźnej rozmowy – niż z wygłaszanych z katedry wykładów i komentarzy. Bowiem tegoroczny Konwent mało już przypominał zebranie winiarzy-amatorów, jakim ta impreza była jeszcze parę lat temu.

Właściwie wszyscy podkreślali wyraźny wzrost jakości zaprezentowanych w tym roku win, choćby w porównaniu z poprzednim IV Konwentem. Na pewno przysłużył się temu dobry rocznik 2009, ale też w swojej masie były to wina po prostu lepiej zrobione. Być może wynika to z tego, że w tym roku dość licznie zaprezentowały się większe, profesjonalne winnice, które już rozpoczęły oficjalną sprzedaż wina, albo zamierzają to zrobić w najbliższym czasie. Średnia statystyczna powierzchnia winnicy uczestniczącej w Konwencie wyniosła w tym roku ponad półtora hektara, a to już nie jest amatorska skala!



Tegoroczny Konwent odbywał się w gościnnych progach Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego

Nie znaczy to jednak, że dobrych win brakowało na stoiskach drobnych winiarzy, wręcz przeciwnie. Swego rodzaju historycznym wydarzeniem było pojawienie się (wreszcie) pierwszych win musujących produkowanych tradycyjną „metodą szampańską”, co zawdzięczamy dwóm naprawdę niewielkim producentom – małopolskiej Winnicy Smykań i podcieszyńskiej Winnicy Kępa Wiślicka (0,31 ha, Bożena i Jacek Chrobak). Ten debiut polskich bąbelków należy uznać za wielce udany, gdyż obydwa zaprezentowane wina mogłyby z powodzeniem stanąć w szranki z podstawowymi sektami od niezłych niemieckich producentów.

Są to wina stosunkowo proste, o szczupłej budowie, trzymane nad osadem zaledwie 3–4 miesiące, ale całkiem poprawnie zrobione, o czystych owocowych aromatach, dobrej pienistości i ładnie wyważonej kwasowości. Po prostu przyjemne i smaczne. Na pewno pomogłoby tu dłuższe leżakowanie nad osadem drożdżowym, przez co wina nabrałyby więcej ciała i złożoności, ale z drugiej strony rozumiem niecierpliwość eksperymentatorów, którzy chcieli zobaczyć efekty swoich doświadczeń. Zważywszy, że są to dopiero pierwsze próby z dość trudną technologią winiarską obydwu winnicom należą się brawa na stojąco.



Uczestnicy Konwentu zwiedzają winnicę UJ w Łazach

Wśród debiutantów, którzy po raz pierwszy zaprezentowali swoje wina na Konwencie należy wspomnieć zarówno spore, profesjonalne gospodarstwa winiarskie – jak dolnośląskie Winnice Jaworek, Winnica Poraj Paczków i Winnice Wzgórz Trzebnickich oraz podkarpacka Winnica Maria Anna – jak też zaledwie 30-arową podkrakowską Winnicę Nad Dobrą Wodą. Tą ostatnią wielu uznało za największe objawienie tegorocznego Konwentu.

Oto pełna lista win zaprezentowanych podczas V Konwentu Polskich Winiarzy:

Region zielonogórski

Winnica Dębogóra
Solaris 2009, nieszaptalizowane, 14% alk.
Rondo 2008, szaptalizowane, 13% alk.
Solaria 2009, wino musujące gazowane – z dodanym CO2, (100% Solaris), nieszaptalizowane, 13% alk.

Winnica Equus
Mont du Cantal 2009, (Pinot Gris 50%, Solaris 40%, Johanniter 10%) nieszaptalizowane, 12,5-13% alk.
Rondo 2008, 12,5 alk

Winnica Pałac Mierzęcin
Chardonnay 2009, nieszaptalizowane, 11% alk.
Regent 2009, nieszaptalizowane, 13% alk.

Winnica Cantina
Regent 2009, nieszaptalizowane, 12% alk.

Winnica Pod Lubuskim Słońcem
Cuvée białe 2009, (Hibernal 60%, Seyval Blanc 20% i Jutrzenka, Bianka, Muskat Odeski , Zenith), nieszaptalizowane
Cuvée czerwone 2009, (Rondo 50%, Regent 25%, Cabernet Cortis 25%), nieszaptalizowane

Region dolnośląski

Winnica Poraj-Paczków
Hople Cabernet 2009 (Cabernet Cortis 80%, Cabernet Sauvignon 20%), nieszaptalizowane, 11,5% alk.
Hople Regent/Rondo 2008 (Regent 50%, Rondo 50%), szaptalizowane, 11,8% alk.

Winnice Jaworek
Pinot Gris 2009, nieszaptalizowane, 13% alk.
Traminer 2009, nieszaptalizowane, 11,5% alk.
Riesling 2009, nieszaptalizowane, 11% alk.

Winnica Stary Wielisław
Aurora 2008, nieszatalizowane, 8,7% alk.
Dornfelder 2008, nieszaptalizowane, 8,55% alk

Winnice Wzgórz Trzebnickich
Gewurztraminer 2009, nieszaptalizowane, 11% alk.
Pinot Gris 2009, szaptalizowane, 11,5% alk.
Rondo 2009, szaptalizowane, 12,5% alk.
Regent 2009 12,5% alk.

Region sandomierski

Winnica Faliszowice
Cuvée F 2008, (Aurora 25%, Bianca 25%, Jutrzenka 25%, Muskat Odeski 25%), szaptalizowane, 10,5% alk.

Winnice Płochockich
Seyval Blanc 2009, nieszaptalizowane, 13,5% alk.
Sibemus 2009, (Sibera 70%, Muskat 20%, Seyval Blanc 10%), nieszaptalizowane, 11% alk.
Simi 2009, (Sibera 65%, Bianka 25%, Seyval Blanc 10%), nieszaptalizowne, 11% alk.   
Zweigelt 2009, nieszaptalizowane, 11,5% alk.

Winnica Zbrodzice Nobile Verbum
Herbowe Solaris 2009, nieszaptalizowane, 12,7% alk.
Regent 2009 12% alk

Region śląski

Winnica Kępa Wiślicka
Hibernal 2009, nieszaptalizowane, 10,5% alk.
Sibera 2009, nieszaptalizowane, 10% alk.
Muskat Odeski 2009, nieszaptalizowane, 11% alk.
Wino musujące 2008, (Sibera 80%, Muskat Odeski 20%), szaptalizowane, 12% alk.

Winnica Laguna
Regent-Rondo 2009, (Regent 70%, Rondo 30%), nieszaptalizowane, 12% alk.

Region małopolski

Winnica Krokoszówka-Górska
Aurora 2009, nieszaptalizowane, 12% alk.
Czerwone 2009, (Marechal Foch, Leon Millot, Cascade), nieszaptalizowane, 12,5%
alk.

Winnica nad Dobrą Wodą
Seyval 2009, szaptalizowane, 10.5% alk.
Rondo 2009

Winnica Comte
Devin 2008, szaptalizowane, 11,2 % alk.
Dornfelder 2008, szaptalizowane, 12,5% alk.

Winnica Pod Bocianim Gniazdem
Aurora 2009
Rondo 2009
Heridan 2008

Winnica Zielona
Seyval Blanc 2007, nieszaptalizowane, 11% alk.
Hibernal 2006, szaptalizowane, 11% alk.
Leon Millot 2007, szaptalizowane, 12% alk.
Rondo 2006, szaptalizowane, 13% alk.

Winnica Smykań
Musujące białe wytrawne 2009 (Seyval bl. + Bianca)
Rondo 2009

Winnica Zadora
Cuvée 2009, (Solaris 50%, Phoenix 50%), nieszaptalizowane, 11,5% alk
Rondo 2009, szaptalizowane, 12% alk.
Regent 2008 12% alk

Winnica Koniusza
Seyval Blanc półsłodkie 2009
Regent  2009
Cuvée czerwone 2008

Winnica Nad Dworskim Potokiem
Muscat 2009, nieszaptalizowane, 12,5% alk.
Aurora 2009, nieszaptalizowane, 12,5% alk.
Bianca 2009, nieszaptalizowane, 12 % alk.
Hibernal 2009, nieszaptalizowane, 12,5% alk.
Rondo 2009, nieszaptalizowane, 12,3% alk.

Region podkarpacki

Winnica Vanellus
Blanc d’Ete 2009
Rouge d’automne 2010, (Rondo 50%, Regent 50%), nieszaptalizowane, 11% alk.

Winnica Łany
Łany białe 2009, (Jutrzenka 80%, Phoenix 20%), szaptalizowane, 13% alk.
Łany czerwone 2009 (Marechal Foch 50%, Regent 50%), szaptalizowane, 14% alk.

Winnica Maria Anna
Chardonnay 2009, nieszaptalizowane, 11,4% alk.
Bianca 2009, nieszaptalizowane, 11,2% alk.
Pinot Noir 2009, nieszaptalizowane, 11,4% alk.
Acolon 2008

Winnica Spotkaniówka
Bianca 2009, nieszaptalizowane, 11,8% alk.
Hibernal 2009, szaptalizowane, 12% alk.
Rondo 2009, nieszaptalizowane, 12% alk.

Winnica Mieszko:
Hibernal 2009, nieszaptalizowane, 10,5% alk.
Regent 2008, nieszaptalizowane, 12% alk.

Winnica Golesz
Seyval Blanc 2009, nieszaptalizowane, 10,5% alk.
Regent 2009, nieszaptalizowane, 12,5% alk.
Jutrzenka (białe likierowe) 2009, 17 % alk.
Hibernal (likierowe białe) 2009, 17% alk.
Elmer (likierowe białe) 2008, 17% alk.
Cuvée Fronther (likierowe czerwone) 2009, (Frontenac 40%, Heridan 60%), 17% alk.

Winnica Steckich (d . Winnica Węgierka)
Placidus 2009 (Johanniter 100%), nieszaptalizowane, 11% alk.
Otinum 2009, (Sibera 60%, Phoenix 40%), szaptalizowane, 11% alk.

Winnica Jasiel
Muscat 2009
Cuvée białe 2009
Bianca 2008
Impresja 2009, białe likierowe

V KONWENT POLSKICH WINIARZY

Dodano 1 września 2010, w Bez kategorii, przez bosak

W imieniu Polskiego Instytutu Winorośli i Wina i redakcji „Magazynu Wino” serdecznie zapraszam wszystkich posiadaczy winnic i producentów polskiego wina na V Konwent Polskich Winiarzy, który odbędzie się w dniach 25-26 września 2010 r. w Krakowie, w Sali Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego, ul. Krupnicza 33. Tu więcej szczegółów.


HIBERNAL Z ŁAZÓW NAJLEPSZY

Dodano 18 czerwca 2010, w Bez kategorii, przez bosak



Winnica Uniwersytetu
Jagiellońskiego
w Łazach koło Bochni ma wyraźnie dobra passę. Przed niecałymi
dwoma tygodniami tamtejszy Regent 2009 zdobył medal na konkursie Vinoforum (tu już o tym pisałem), a przedwczoraj
Hibernal 2008 został okrzyknięty czempionem w kategorii win białych wytrawnych na
jedynym międzynarodowym konkursie win uniwersyteckich, jaki co roku odbywa się
w słoweńskim Mariborze. Wiele europejskich uniwersytetów posiada własne winnice
i często są to donacje sprzed wielu wieków. Winnica UJ powstała w 2005 roku i
szybko dołączyła do polskiej (i jak widać – nie tylko) czołówki. Niewielki, acz ciekawy konkurs
w Mariborze odbywa się już od siedmiu lat, a w tym roku swoje wina
zaprezentowało na nim 20 uniwersyteckich winnic z 11 krajów.

Winnica UJ w Łazach

Winiarnia w Łazach należy do najlepiej wyposażonych w Polsce – hala przerobu winogron

Adam Kiszka kierownik uniwersyteckiej winnicy i główny sprawca jej sukcesów – dogląda win dojrzewających w nowoczesnej piwnicy

 

Otagowane:  

JUTRZENKA NA VINOFORUM 2010

Dodano 8 czerwca 2010, w Bez kategorii, przez bosak







W sobotę zakończyła
się 19. edycja międzynarodowego konkursu winiarskiego Vinoforum, która w tym roku odbywała
się w czeskiej Ostrawie. Podczas dwudniowej degustacji trzydziestka jurorów z
Austrii, Chorwacji, Czech, Holandii, Izraela, Niemiec, Polski, RPA, Słowacji,
Słowenii i Wielkiej Brytanii oceniła prawie pół tysiąca próbek. I tak jak w zeszłym roku przyznano tam również medale dla polskich win.



Regent 2009
z winnicy UJ w Łazach zdobył medal
brązowy, natomiast słodka, likierowa Jutrzenka 2009 z Winnicy Golesz została uznana za
najlepsze wino w kategorii win wzmacnianych i „żółtych” (dojrzewających pod
warstwą drożdży flor), pokonując m.in. 5 p. tokaj od najwyżej cenionych producentów ze słowackiej części tego regionu


J.&J. Ostrožovičów. A przypomnijmy, że już w zeszłym roku
likierowe Cuvée Golesz 2008 dostało na Vinoforum srebrny medal (a w tym roku nagrodę publiczności). Wzmacniane wina
Romana Myśliwca stały się więc małą sensacją na transkarpacką skalę – posypały
się nawet pierwsze propozycje od czeskich i słowackich importerów
żałowano
tylko, że powstają one w tak niewielkich partiach i są praktycznie niedostępne
na rynku.

W ślepej degustacji przepadła inna, tym razem  wytrawna Jutrzenka 2009 z
uniwersyteckiej winnicy w Łazach, choć w wieczornych „dogrywkach” wino to
bardzo się podobało i migiem osuszono półtorej butelki  pozostałe z
konkursowej próbki. Zresztą kilku uznanych producentów nie doczekało się w
Ostrawie medali za swoje białe wina, żeby wymienić tylko najsłynniejszą
posiadłość słowacką


Château Belá, gdzie nad produkcją
czuwa sam Egon


Müller. Jurorzy, którzy oceniali wina z tej kategorii (w tym nasza podkomisja) nie
mogli dociec tej anomalii, czy zawiniła duszna, burzowa pogoda, niekorzystny układ planet, a może po prostu
„konkursowy syndrom” wynikacjący ze zbyt krótkiego czasu na ocenę każdej próbki?

Po
spróbowaniu jednej i drugiej Jutrzenki paru morawskich winiarzy zapytało
obecnego w Ostrawie Romana Myśliwca o możliwość zakupu sadzonek, gdyż
– jak przyznali chcieliby u siebie robić wino z tej odmiany. To wystarczy za wszelkie pochwały krytyków.

Otagowane:  

WEEKEND WĘGIERSKO-POLSKI

Dodano 10 marca 2010, w Bez kategorii, przez bosak

W piątek Lájos Gal z Egeru podesłał swoje wina do Krakowa, więc usiedliśmy w parę osób w Hotelu Gródek, żeby je zdegustować. Wkrótce wina te będą u nas znów dostępne (m.in. na Gródku), dzięki nowemu krakowskiemu importerowi Domus Vini. W sobotę natomiast odwiedzili mnie w Ojcowie Barbara i Marcin Płochoccy i oczywiście też coś ze sobą mieli.


Lájos Gal


Lájosa Gala odwiedziłem w Egerze w końcu zeszłego roku i wtedy też dość dokładnie spenetrowałem jego piwnicę, ciekaw więc byłem przede wszystkim nowalijek, które wtedy nie były jeszcze zabutelkowane. Bardzo ładnie wypadły dwa wina ze szczepu olaszrizling, pochodzące z nowej egerskiej podapelacji Egerszólát – Szó-lá-ti 2008 i Kantor Tag 2008, obydwa świeże, złożone i nadzwyczaj eleganckie. Mézes 2009, zrobione z arcyrzadkiego, starego szczepu o tej samej nazwie (nie wiem, czy ktoś poza Lájosem jeszcze go uprawia) w grudniu próbowałem z beczki, teraz jest to wino prawdziwie barokowe, tłuste, ogniste, pełne gruszkowo-pieprznych smaków i wulkanicznej mineralności. Kadarka 2008 z parceli Pajados okazała się winem zwiewnym, z przewagą aromatów kwiatowych, a Menoire 2008 zapachniało konfiturami z dzikiej róży.


Krajobraz podegustacyjny

Basia i Marcin otworzyli najpierw Muskat 2009 z Daromina, bardzo ładnie dojrzały (winogrona osiągnęły 24° Brixa), gruszkowy, korzenny, pełny i pachnący, niemal południowy w aromacie, choć zdyscyplinowany przez dobrą kwasowość. A potem była naprawdę duża niespodzianka – Rondo 2005 ze „starej” winnicy w Gliniku, czyli to samo ich debiutanckie wino, które tak się podobało podczas I Konwentu Polskich Winiarzy. Dawno nie miałem tyle satysfakcji z degustacji polskiego wina.


Barbara i Marcin Płochoccy w swojej winnicy w Darominie

Wino zachowało piękny,
nasycony, niemal purpurowy kolor, bez najmniejszego śladu starczych
brązów i oranżów. Przelane do karafki, po kwadransie buchnęło
intensywnym, rasowym, aromatem leśnych owoców (ostrężyny, czarne
jagody), leśnej ściółki, ziela angielskiego, świeżych czereśni,
fiołków, rozmarynu, tytoniu, z delikatną nutą mięsną (jagnięcina w
zalewie). W ustach wciąż sporo dobrego, świeżego owocu (czereśnie,
dojrzałe ostrężyny), dobrą kwasowość i sporo garbnika. Wino średnio
zbudowane, ale żwawe, giętkie, ładnie zintegrowane, złożone, prawdziwie
eleganckie i bardzo, bardzo długie, zadziwia świeżą, wiśniowo-mineralną
końcówką, z nutą dojrzałej czerwonej papryki i przypraw (rozmaryn,
pieprz).

Muszę przyznać, że zaniemówiłem, nie mogłem uwierzyć, że polskie czerwone wino może tak ślicznie dojrzewać – po ponad czterech latach ani śladu starości i potencjał na dalszych parę lat. Przy tym rozwój aromatów idzie w zdecydowanie dobrą stronę, a wino powoli nabiera elegancji i ogłady (choć ciągle zachowuje pewną dzikość). Czyżby niedoceniona dotąd gwiazda – rondo?

P.S. Zostało jeszcze kilka butelek tego wina, z których jedną obiecaliśmy sobie otworzyć dokładnie za rok (już się nie mogę doczekać).

Otagowane:  

DEGUSTACJA W BOGUCHWALE

Dodano 3 marca 2010, w Bez kategorii, przez bosak

W ostatnią sobotę w podrzeszowskiej Boguchwale zebrali się winiarze Podkarpacia, aby dokonać technicznego przeglądu swojej bieżącej produkcji (wraz z Mariuszem Kapczyńskim z Vinisfery zostaliśmy poproszeni o ocenę tych win). Zrobiła się z tego jedna z większych, jak dotąd degustacji polskiego wina, na której dwadzieścia dwie winnice zaprezentowały łącznie aż 67 win, w ogromnej większości z rocznika 2009, choć było też kilka starszych butelek. A i tak nie był to komplet podkarpackiego grona, gdyż zabrakło na tym spotkaniu kilku znanych winnic, jak Dwie Granice, Jasiel, Vanellus i Zacisze.

Jeszcze większe wrażenie od tych liczb robił poziom degustacji, gdyż podkarpaccy winiarze wykonali w tym roku prawdziwy skok jakościowy (albo nauczyli się, że nie należy pokazywać słabszych butelek, co też w końcu świadczy o profesjonalizmie). Owszem, było tam kilka butelek słabych, parę nawet ewidentnie wadliwych – jak przystało na techniczną degustację – ale w ogromnej większości były to poprawnie zrobione i smaczne wina, nie wymagające żadnej taryfy ulgowej, aby można się było nimi cieszyć. Z pewnością odegrał w tym swoją rolę dobry rocznik 2009, ale poza dojrzałością owocu widać tu także sporo solidnej winiarskiej roboty.



Ów postęp jakościowy nie ogranicza się bynajmniej do wyeliminowania prostych błędów technicznych (które jeszcze parę lat temu zdarzały się nagminnie) i najbardziej uderzająca jest chyba poprawa stylu tych win. Spora grupa winiarzy zrezygnowała w tym roku zupełnie z szaptalizacji win białych – nawet kosztem pozostawienia alkoholu na poziomie 10,5–11% – co dało w efekcie wina zwiewne, subtelne, intensywne w aromacie, oddające w pełni charakter miejsca. Niektórym udało się to także w winach czerwonych, gdyż grona regenta i ronda dojrzewały w tym roczniku nierzadko do poziomu 12–12,5% potencjalnego alkoholu.

Ogólnie dało się zauważyć lepszą winifikację win czerwonych, przede wszystkim odejście od stosowania enzymów, dłuższą macerację i w efekcie lepszą ekstrakcję polifenoli. W takim wykonaniu i w połączeniu z dobrym rocznikiem pokazały swoją klasę najpopularniejsze u nas ciemne odmiany rondo i regent. Mieliśmy tam ponad tuzin przykładów na to, że na bazie tych szczepów mogą na Podkarpaciu powstawać całkiem poważne, taniczne i skoncentrowane wina czerwone, zdolne powalczyć w środkowoeuropejskiej lidze.



Wszystkich zaskoczył dobry debiut winnicy Pod Sosnami w Dębicy, która zaprezentowała kilka naprawdę ładnych, stylowych win (mnie szczególnie podobał się świetnie zbudowany, wiśniowo-śliwkowy Regent 2009 oraz świeża, mineralna, kwiatowo jabłkowa Bianca 2009). Z bardzo dobrej strony pokazała się winnica Spotkaniówka, a z długiej serii udanych win podobać się mogły zwłaszcza dwa – bardzo dojrzała, gęsta Bianka 2009 i rewelacyjnie skoncentrowane Rondo 2009. Winnica Maria Anna przedstawiła całkiem udane próby z viniferą – Chardonnay 2009 i Pinot Noir 2009 (przy ich winifikacji pomagał enolog Piotr Stopczyński).

Winnica Węgierka, wcześniej krytykowana za nadmierną szaptalizację, teraz pokazała serię lekkich, prawdziwie stylowych win, w tym smakowite, aromatyczne kupaże Aurora-Jutrzenka 2009 i Phoenix-Sibera 2009. Dobre wrażenie zrobiły także nie szaptalizowane winna z winnicy Mieszko, zwłaszcza zwiewna Bianca 2009 i ładnie skoncentrowany Regent 2009. Bardzo indywidualne były wina z winnicy Pod Dębem – prawie gruzińska w charakterze Sibera 2007, macerowana dwa tygodnie na skórkach i ładnie dojrzałe, rustykalne (w pozytywnym znaczeniu) Rondo 2007. Wśród win czerwonych wyróżniały się także Regent 2009 z przemyskiej winnicy Pod Dębami i Rondo 2009 z winnicy Nad Dynówką.



Winnica Golesz pokazała dwa wina czerwone – Rondo 2009 i nie szaptalizowany Regent 2009, obydwa świetnie skoncentrowane, z dobrą strukturą tanin i owocem (to pierwsze czerwone wina z Golesza robione bez enzymów), a także serię win likierowych, wśród których wyróżniły się Hibernal 2009 i Jutrzenka 2009. Barbara i Marcin Płochoccy jak zwykle pokazali serię udanych i ciekawych win z roczników 2008 i 2009, pochodzących głownie z ich świętokrzyskiej winnicy w Darominie. Trzeba tu zaznaczyć, że Płochoccy rozpoczęli w tym roku oficjalną sprzedaż wina, w czym bardzo im kibicuję!

P.S.
Pod wrażeniem tej degustacji (a także paru innych spotkań z polskim winem AD 2009) podjęliśmy z Mariuszem Kapczyńskim decyzję o przyspieszeniu prac nad naszym przewodnikiem po polskich winnicach, tak aby ukazał się on już w końcu tego roku. Po prostu jest o czym pisać! O postępach będziemy informować na stronie Atlas Win Polskich.

SPEŁNIONY SEN O POLSKIM TRAMINERZE

Dodano 14 lutego 2010, w Bez kategorii, przez bosak

W czwartek, razem z Elą i Adamem Kiszkami z uniwersyteckiej Winnicy nad Dworskim Potokiem w Łazach wybraliśmy się do Winnic Jaworek w Miękini, żeby pogadać o inspekcjach, normach i akcyzach, a jeśliby czas pozwolił – to także o winie (przyziemne zrobiły się rozmowy naszych winiarzy, odkąd zaczęli oni na serio wino produkować).


Spacer po zimowej winnicy

Na szczęście czasu starczyło nam także na degustację całego tuzina miękińskich win, a więc były też estetyczne uniesienia. Tym bardziej, że Lech Jaworek ugościł nas w położonym parę kilometrów od winnicy uroczym, gotycko-renesansowym zamku w Wojnowicach, utrzymywanym pieczołowicie przez wrocławski oddział Stowarzyszenia Historyków Sztuki, gdyż sala degustacyjna w Miekini wciąż jest w budowie.


Wizyta w Winiarni

Podczas tej degustacji, poza całym rzędem butelek z lat 2005–08 pokazano nam także trzy próbki z ostatniego rocznika. To wina jeszcze niegotowe, które wciąż leżakują w kadzi lub beczce i będą zabutelkowane dopiero za parę miesięcy, ale już w tym stanie są to najlepsze wina z Winnic Jaworek, jakie dotąd dane mi było spróbować. Wprawdzie w listopadzie odszedł z Miękini enolog Piotr Stopczyński (teraz piwnicą zarządza samodzielnie Sabina Połońska), ale wina z bieżącego rocznika dalej powstają przy jego konsultacji i tą ciągłość widać w kieliszku. W 2009 winogrona znacznie lepiej dojrzały, niż rok wcześniej, a Stopczyński nabrał większego doświadczenia w niełatwej materii polskiego wina i w efekcie wina te sprawiają wrażenie jeszcze lepiej zdefiniowanych i bardziej konsekwentnych w wykonaniu, niż chwalony przez krytyków rocznik 2008.


Zamek w Wojnowicach

Riesling 2009
(alkohol 11%, kwasowość 7,5 g/l, cukier resztkowy 7,5 g/l)
Jest to riesling w stylu zdecydowanie mozelskim, oparty na świetnej równowadze ledwo wyczuwalnej słodyczy i wyrazistej, acz nie nadmiernej kwasowości (ale w zasadzie jest to wino wytrawne), ze stosunkowo niskim alkoholem. Ma ładnie dojrzały owoc (jabłka, brzoskwinie), mocny mineralny kręgosłup i niezłą długość. Jest to wino wciąż jeszcze bardzo młode, z lekko wyczuwalnymi drożdżowymi posmakami, ale już nabiera złożoności i aromatów świeżego siana, rumianku, kwiatu lipy i skórki cytrynowej. Całość jest kryształowo czysta i finezyjna. Duże brawa za trafioną koncepcję i wykonanie.


Degustacja w zamkowych murach

Traminer 2009
(alkohol 11%, kwasowość 6,5 g/l, cukier resztkowy 18 g/l)
Wino będzie potrzebowało pewnie więcej czasu, aby się ułożyć, niż opisany wyżej riesling, w nosie jest wciąż zamknięte, z delikatnie przebijającą się nutką melona i białych kwiatów, ale w ustach już wiele się dzieje. Estetyka tego traminera jest krańcowo różna od potężnych alzackich „gewürzów” z ich piętnastoma procentami. Jest to bowiem wino lekkie i zwiewne niczym dobre mozelskie spätlese, mineralne, z ładną równowagą delikatnej słodyczy i kwasowości i całą feerią wyrazistych odmianowych smaków. Znajdziemy tam więc dojrzałe jabłka (szara reneta), morele, świeżo przekrojonego ananasa, goździki, gałkę muszkatołową, płatki róży jaśmin i biały pierz w końcówce. To połączenie eterycznej struktury i bogactwa aromatów dało iście rokokowe cacko, skrzące się delikatnymi złoceniami i kruche jak porcelana. Jest to wino dobrze przemyślane i precyzyjnie zrobione, z łatwo rozpoznawalnym piętnem odmiany, ale też na wskroś oryginalne, pod wieloma względami niepodobne do innych znanych mi traminerów. Znów jestem pod dużym wrażeniem, tym bardziej że udało się tego wina zrobić całkiem sporą, jak na polskie warunki partię – ponad tysiąc litrów.

Przyznam, że od dawna już czekałem na poważnego traminera z polskiej winnicy. Nie dlatego, że jestem jakimś szczególnym fanem tej odmiany – w kieliszku wyżej cenię sobie na przykład dobrego rieslinga albo furminta – ale ze względu na jej staropolskie konteksty. Jest to bowiem najstarszy ze znanych szczepów uprawianych na naszych ziemiach i jeszcze po ostatniej wojnie dominował on w winnicach Warki i Zielonej Góry. Był też traminer przez całe wieki  najważniejszą odmianą jakościową w winnicach środkowej Europy i dopiero w XVIII–XIX stuleciu został zdetronizowany przez rieslinga. Cóż więc lepiej mogłoby się nadawać na ikonę polskiego winiarstwa?


Winnice w zimowej szacie

Pinot Noir 2009
(alkohol 12,5%)
Kroi się tu kolejne świetne wino, choć jest to dopiero próbka pobrana po paru miesiącach dojrzewania w beczce, więc do końcowego efektu jeszcze daleko. W nosie czuć wyrazisty, bogaty i bardzo „pinotowy” w charakterze aromat z nutami świeżo mielonej kawy, ściółki leśnej, wanilii, czereśni i świeżych poziomek. W swojej materii jest to wino zgrabnie zbudowane z ładnie ułożonymi garbnikami, czystym owocem (czereśnie, truskawki, poziomki), sporą dawką korzennych aromatów i dość długą, pikantną końcówką. Ogólnie zapowiada się tu pinot noir lepiej ogładzony, bardziej elegancki, niż dotychczasowe takie wina z Miękini. Być może dlatego, że w tym roku po raz pierwszy użyto do tego wina w stu procentach nowych beczek  francuskich.

Otagowane:  

  • RSS